Koleiny władzy!

sesjaradymiastadziubaszczepanska_art-696x471

Prezentujemy opinię mieszkanki Tychów, która ukazała się na profilu społecznościowym promującym organizację bezpłatnej komunikacji miejskiej dla dzieci i młodzieży w Tychach – link. Zachęcamy do zapoznania się z nią, z uwagi że dość precyzyjnie pokazuje mechanizmy jakie działają w naszym lokalnym samorządzie.

W ubiegłym roku uczestniczyłam po raz pierwszy w obradach Komisji Inicjatyw Lokalnych Rady Miasta Tychy, a to za sprawą drogi w dzielnicy Czułów.  Od tego czasu pojawiałam się na na niektórych komisjach i sesjach. Zaczęłam się baczniej przyglądać temu, co się dzieje w naszej tyskiej radzie miasta.

Gdy zainteresowałam się sprawą bezpłatnych przejazdów dla dzieci i młodzieży, którą zajmowała się radna Ewa Węglarz pomyślałam, że to świetny pomysł dla naszych tyskich dzieciaków. Sama jestem mamą dwójki dzieci, udzielam się w radach rodziców w szkole i wiem, jak nieraz ciężko rodzicom jest związać koniec z końcem, a wydatków w szkole jest bardzo dużo: szkolne wyjścia do kina, wycieczki, itp. A więc chociażby do szkoły i na zajęcia dodatkowe dzieci i młodzież mogłaby dojeżdżać bezpłatnie. Bilet mógłby rozwiązać problem tłoku na parkingach i wiecznie niezadowolonych mieszkańców osiedli zlokalizowanych w okolicach szkół.  Dzieci i młodzież w obecnych czasach popołudnia spędza na zajęciach dodatkowych różnego rodzaju, na które też na tym bilecie mogłyby dojechać. Pomyślałam: super pomysł taki bilet dla dzieciaków!

Nic bardziej mylnego w odniesieniu do naszych włodarzy! Już wcześniej zauważyłam, że pozytywne zaopiniowanie projektu uchwały na komisji nie wiąże się z tym, że ci sami radni tak samo zagłosują kilka dni później na sesji Rady Miasta. Tak było kilkakrotnie z zaopiniowaniem na Komisji Finansów Publicznych pomysłu na darmowy bilet dla dzieci. Podobne wnioski można wyciągnąć, obserwując różne głosowania i liczenie głosów na innych komisjach, gdyż w większości przypadków, gdy wynik głosowania wypada na korzyść opozycji, liczenie jest powtarzane. Tak było na przykład 27.03.2017 r. podczas obrad Komisji Inicjatyw Lokalnych i Ładu Przestrzennego. W przypadku bezpłatnego biletu można odnieść wrażenie, że choć idea jest słuszna, to biletu dla dzieci i młodzieży teraz nie będzie, bo projekt uchwały nie został złożony przez radnych prezydenta – oto i cała tajemnica!

Dlaczego tak myślę? Otóż dlatego, że włodarze naszego miasta jakby dla przekory zwalniają kolejne grupy mieszkańców z opłat za bilet komunikacją miejską.  Zresztą na sesji Rady Miasta Tychy (30.03.2017) Przewodniczący Maciej Gramatyka sam się zastanawiał, „czy jest przeciw, jak projekt zgłasza Ewa Węglarz, czy chodzi o coś innego”. O co innego chodzi Panie Radny? Jeśli projekt jest dobry i może służyć mieszkańcom to w czym problem? W grudniu 2016 roku złożyliśmy na ręce Prezydenta zebrane przez miesiąc z Klubem Gazety Polskiej w Tychach oraz radnymi STNMO oraz PiS-u, i dobrych zaangażowanych w akcję ludzi pod 3000 podpisów mieszkańców, którzy mają prawo decydować, na co są wydawane ich pieniądze ze wspólnego budżetu! Wymyślane są coraz to nowe promocje biletowe i darmowe linie, np. na Paprocany, ale nie dla dzieci i młodzieży, które chcą z tego korzystać! Przeglądając regulamin MZK, można doznać szoku, jaka duża grupa już jest zwolniona z opłat za bilety: radni, pracownicy PKM, TLK, MZK łącznie z emerytami i rencistami oraz ich współmałżonkowie i dzieci do 26 lat,  dzieci do 4 roku życia i osoby po 70-roku życia itd. Do tej grupy teraz dochodzą dzieci, które mają powyżej 2 km do szkoły (choć zarządzenie to obwarowane jest różnymi zapisami w taki sposób, że mało kto z tego może skorzystać) oraz już od września dzieci i młodzież ze względu na niskie dochody do 26 roku życia.

Nasz projekt włącza do tej grupy młodzież młodszą, więc super, że Ci, którzy tego potrzebują, będą mogli korzystać z tego przywileju do 26 roku życia! MZK wprowadza nowe promocje: bilet weekendowy, kasowanie przez komórkę i super promocje w weekendy, darmowe linie na Paprocany przez okres wakacji. Mamy świetny, nowoczesny tabor z komfortowymi siedzeniami, darmowym Internetem tylko dla kogo? Skoro nasza młodzież nie nauczona jest korzystania z transportu publicznego? MZK promuje transport publiczny poprzez plakaty na swoich wiatach przystankowych – ale czy kogoś ta forma reklamy przekonała do przesiadki ? Czy ktoś w ogóle zwrócił na nie uwagę?

Jeśli nie nauczymy naszych milusińskich korzystania z transportu publicznego to za parę lat nasze zielone Tychy zarosną betonem i parkingami, a smog wiszący w powietrzu będzie coraz większym problemem. Bezpłatna komunikacja miejska to inwestycja w młodzież i szkoda, że nasi włodarze nie chcą się z nami zgodzić! Podsumowując, wszystkie te działania są dobre, zwalnianie kolejnych grup również, tylko, żeby się za chwilę nie okazało, że w Tychach przez koleiny władzy zwolnione są wszystkie inne grupy pasażerów, tylko nie dzieci.

Agnieszka Bożek – mieszkanka Tychów

Proponowane posty