Robert Lewandowski nie zrobiłby kariery w Tychach! – list otwarty do władz miasta Tychy!

BANER

Kto pomoże małym piłkarzom, jeśli doznają urazu na murawie nowoczesnego stadionu za 130 mln zł? Na pewno nie żaden szpital w Tychach! Tu nadal nie ma oddziału chirurgicznego dla dzieci, a nawet poradni, mimo że apelowało o nią 10 tysięcy mieszkańców. Jeśli mamy uruchamiać szkółki piłkarskie i poszukiwać młodych talentów, jak Robert Lewandowski, to Szanowna Pani Prezydent trzeba wyrzucić dywan, pod który zamiata Pani trudne tematy. Chętnie pomożemy!

Gdynie zamieszkuje 250 tys. osób. Rodzice organizują tam akcje społeczne, ponieważ w mieście funkcjonuje tylko jeden szpital z oddziałem pediatrycznym obejmującym chirurgię dziecięcą i osobną Izbą Przyjęć dla dzieci. Tychy i Powiat Bieruńsko – Lędziński liczą 200 tysięcy mieszkańców, a o tak kompleksowym oddziale mogą tylko pomarzyć! Chwalimy się tytułem stadionu roku a brakuje nam poradni chirurgicznej dla rodzin z dziećmi, których w Tychach ciągle ubywa. Czy to dziwi?

Z centrum Tychów do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach, gdzie kierowani są nasi mali pacjenci, dojazd trwa ok. 25 minut. Komunikacją miejską na Ligotę jedzie się z przesiadką ponad 40 minut. Takie rozwiązanie nie zachęca rodziców przyszłych wielkich piłkarzy jak Robert Lewandowski, czy Arkadiusz Milik.

Apelowaliśmy w tej sprawie do Prezydenta Tychów Andrzeja Dziuby. Miasto nowoczesne, to poczucie bezpieczeństwa a my rodzice, rozumiemy ją jako zapewnienie opieki medycznej dla najmłodszych mieszkańców.Latem Daria Szczepańska, zastępca prezydenta ds. społecznych odbierając petycję 10 tys. tyszan w sprawie utworzenia oddziału chirurgicznego dla dzieci zapewniała, że przyjmowanie małych pacjentów na oddział chirurgii w szpitalu wojewódzkim to złudzenia. Ale jesienią Prezydent Dziuba ogłaszał już, że ortopedzi i chirurdzy dyżurujący w izbie przyjęć tego samego szpitala od listopada „mają możliwość” udzielania pomocy dzieciom. To jednak się dało? Szkoda tylko, że to rozwiązanie nie działa!

Syn znajomego rozbił ostatnio łokieć. Tata zadzwonił na izbę przyjęć szpitala wojewódzkiego. „Proszę pojechać na Cichą albo do Ligoty” – usłyszał. Zapytał mnie: jak to jest, że mamy 200 tysięcy ludzi w Tychach i okolicach, miasto daje 7 mln zł dotacji dla Spółki Tyski Sport, a nie ma podstawowej opieki chirurgicznej izby przyjęć dla dzieci.

Szanowna Pani Prezydent,

Miasto to nie kolejne słupki i wykresy, miasto to ludzie. Mieliśmy już przykład w 2003 roku, gdzie prowadzi księgowa polityka zarządzania, kiedy chciała zamykać Pani szkołę muzyczną, bo jej utrzymanie było za drogie. Wtedy zmieniła Pani zdanie, warto zmienić je i tym razem. Ma Pani co najmniej 10 tysięcy powodów.

 

Z poważaniem

Jakub Chełstowski 

Prezes Stowarzyszenia Tychy Naszą Małą Ojczyzną 

Podziel się:

Proponowane posty